Coraz mniej firm bankrutuje w Polsce

Upadłość, potocznie nazywana bankructwem, to stan związany z niewywiązywaniem się z wymagalnych zobowiązań pieniężnych i wynikający ze specjalnego orzeczenia sądowego. W ubiegłym roku w Polsce zbankrutowało jedynie 5 firm na 100 prowadzących działalność gospodarczą. Jest lepiej niż było, ale daleko nam jeszcze do wyniku sprzed kryzysu. Przyjrzyjmy się czynnikom, które mają wpływ na bankructwo, a także zastanówmy się, w jaki sposób można uniknąć takiej sytuacji.

Lepiej niż było

Lepiej niż byłoZ raportu firmy Coface wynika, że w Polsce bankrutuje coraz mniej firm. Na tle statystyk upadłościowych regionu Europy Środkowo-Wschodniej, Polska wyróżnia się jako jeden z pięciu krajów, w którym obniżyła się liczba bankructw.

W zeszłym roku zbankrutowało tutaj zaledwie pięć firm na sto prowadzących działalność gospodarczą. Zanotowano tutaj także najniższy wskaźnik upadłości przedsiębiorstw. Sytuacja Polski jest więc dosyć dobra, porównując ją z innymi rynkami. Czym można to wytłumaczyć? Przede wszystkim, duże znaczenie ma stabilna konsumpcja wewnętrzna. Co prawda w zeszłym roku, a już tym bardziej w 2013 roku, konsumpcja prywatna nie wspierała wzrostu gospodarczego w takim samym stopniu, jak miało to miejsce w czasach przed kryzysem, czyli w latach 2009 czy 2010, ale nadal jest to czynnik, na którym mogą bazować polskie firmy. Poza klientem wewnętrznym, należy również zwrócić uwagę na klienta zewnętrznego, jak i na to, co dzieje się na rynkach eksportowych. Jeżeli chodzi o rynki zewnętrzne, negatywnie odbiła się sytuacja na rynkach wschodnich, zwłaszcza rosyjskim i ukraińskim – dwóch rynkach eksportowych bardzo istotnych dla wielu polskich firm. Połączenie tych dwóch czynników —rynku zewnętrznego i wewnętrznego— generuje ryzyko i ma duże znaczenie, na to czy firmy mogą się rozwijać. Gdyby nie sytuacja na Wschodzie, zapewne liczba bankrutujących firm w Polsce byłaby jeszcze niższa.

Jeszcze brakuje do wcześniejszego wyniku

W Polsce bankrutuje coraz mniej firm, ale gdy przyjrzymy się liczbie firm przed 2008 rokiem, to mamy jeszcze dużo do nadrobienia. W zeszłym 2014 roku zanotowano dwa razy więcej upadłości niż przed kryzysem w 2008. Obecnie zbliżamy się do poziomów, które były notowane w 2009 roku, co, z jednej strony, można uznać za dosyć duży sukces. Z drugiej strony, jest to jednak nadal bardzo trudna sytuacja dla polskich przedsiębiorstw, ponieważ wiele z nich jest zmuszona ogłaszać bankructwo. W innych krajach, takich jak Czechy czy Bułgaria, sytuacja wygląda podobnie. Są też inne kraje, którym udało się powrócić do poziomu przed kryzysem, np. Słowacji. Najlepsze wyniki osiągano w latach 2008, 2009, 2010, czyli tuż po kryzysie, kiedy to konsumpcja wewnętrzna była wzmożona. Wydawać by się jednak mogło, że gdy mamy do czynienia z kryzysem, to nie wydajemy, ale oszczędzamy. Czym więc to można wytłumaczyć? Na początku 2009 roku stopa bezrobocia była stosunkowo niska w Polsce. W związku z tym, czynnik konsumpcji wewnętrznej był wspierany zarówno przez jeszcze relatywnie nie tak duże bezrobocie, jak i wzrost wynagrodzeń.

Jak uniknąć bankructwa?Jak uniknąć bankructwa?

Jak widzimy, na sytuację finansową firmy duży wpływ mają czynniki zewnętrzne —rynek wewnętrzny i zewnętrzny. Jednak przedsiębiorcy sami również mogą zrobić dużo, aby uchronić swoją firmę od kłopotów z płynnością finansową. Weryfikowanie kontrahentów (powinieneś, korzystając z wszelkich możliwych sposobów, uzyskać możliwie jak najwięcej informacji o ewentualnym partnerze), dywersyfikowanie liczby klientów (nie koncentruj się tylko na jednym czy dwóch klientach), właściwe udokumentowanie sprzedaży (sama faktura to za mało, ważny jest dokument stwierdzający, kto i kiedy odebrał dany towar). Jeśli masz kłopoty finansowe albo chcesz skorzystać z pomocy eksperta, nie wahaj się zwrócić o pomoc do Zaimo. Dzięki naszym szybkim i bezpiecznym pożyczkom, możesz pokryć najpilniejsze zobowiązania finansowe, albo powziąć inwestycje, które pomogą rozszerzyć działalność Twojej firmy.

 

Jakie są prognozy? Eksperci przewidują, że w najbliższym czasie sytuacja w Polsce będzie się poprawiała i upadłości w naszym kraju będzie jeszcze mniej. Silniejszy wzrost gospodarczy w perspektywie od 3 do 5 lat przełoży się tym samym na mniejszą liczbę upadłości. Szacuje się, że już w tym roku wynik upadłości firm będzie niższy o 6-8% w porównaniu do roku ubiegłego.