Leasing – alternatywa dla kredytu?

Leasing – trudne słowo na dziś. Każdy o nim słyszał, każdy wie, że dotyczy firm, samochodów lub maszyn. Ale to, czym tak naprawdę jest, na czym polega umowa leasingowa, dla wielu nadal pozostaje zagadką. Spieszymy więc z pomocą i wyjaśnieniem. Leasing można wprawdzie opisać w sposób skomplikowany, opierając się o regulacje prawa handlowego, można jednak zrobić to tak, by każdy wiedział, o co chodzi.

O leasingu słów kilka

Leasing to nic innego, jak sposób na sfinansowanie inwestycji, będący w pewnym stopniu alternatywą dla kredytu czy pożyczki. Alternatywą wygodniejszą i tańszą, choćby ze względu na fakt, że raty spłacane firmie leasingowej nie są tak wysokie. Dlaczego?  Leasing opiera się o zupełnie odmienne założenia niż kredyt. Przede wszystkim, w trakcie trwania umowy leasingowej to firma leasingowa (leasingodawca) jest właścicielem zakupionego pojazdu – figuruje nawet w dowodzie rejestracyjnym. Zapis ten można zmienić dopiero w momencie zakończenia umowy. Dostaje ona więc nie tylko kwotę spłaty zobowiązania co miesiąc – istotną korzyścią dla leasingodawcy z punktu widzenia księgowego jest możliwość robienia odpisów amortyzacyjnych. Na koniec, po spłaceniu wszystkich zapisanych w umowie opłat, istnieje możliwość wykupu wziętego w leasing pojazdu. Leasingobiorca ma prawo pierwszeństwa, a cena, która zostaje ustalana zwykle oscyluje w okolicach 1% początkowej wartości pojazdu.

Leasing konsumencki

Leasing konsumenckiW Polsce przez wiele lat jedynie przedsiębiorstwa mogły wybrać tę formę finansowania inwestycji. Najczęściej brano więc w leasing służbowe samochody, ciężarówki czy maszyny produkcyjne. Od niedawna jednak prawo dopuszcza wzięcie pojazdu w tak zwany leasing konsumencki. Oznacza to, że każdy, kto decyduje się na zakup nowego auta, może rozważyć wzięcie go w leasing. Czy jest to jednak rozwiązanie korzystne? Wprawdzie firmy leasingowe przyciągają klientów widocznie niższym oprocentowaniem niż w przypadku kredytu, należy jednak pamiętać, że w grę wchodzą dodatkowe koszty. Chodzi przede wszystkim o absolutnej konieczności wykupienia pełnego ubezpieczenia, zazwyczaj nie ma wtedy możliwości wyboru najkorzystniejszej oferty – leasingobiorca zmuszony jest przyjąć propozycję tej firmy, która współpracuje z leasingodawcą. Co więcej, najczęściej w umowie zapisane jest, że pojazd należy regularnie serwisować w autoryzowanych punktach naprawy pojazdów, a to również wiąże się z dodatkowymi wydatkami (szczególnie, gdy w grę wchodzi niewielka naprawa, za którą serwis policzy sobie odpowiednio wysoką stawkę).  Warto też zaznaczyć, że auta wziętego w leasing nie można swobodnie odsprzedać w trakcie trwania umowy leasingowej.  Plusem takiego rozwiązania jest na pewno minimalizacja wszelkich formalności – większość bierze na siebie firma leasingowa i to ona pilnuje, by wszystko zostało załatwione tak, jak należy. Po jej stronie są również wszelkie działania techniczne i formalne w przypadku powstania szkody. Do podpisania takiej umowy wystarczy dowód osobisty, zaświadczenie o zarobkach i… wkład własny, określany zwykle mianem czynszu inicjującego. Jego wysokość waha się od 15% do 30% początkowej wartości auta. Raty leasingu są stałe i zazwyczaj okres ich spłaty nie przekracza 5 lat. Maksymalna kwota wynosi natomiast 50 000 zł.

Bez względu na to, czy decydujemy się na wzięcie pożyczki, kredytu, czy też na podpisanie umowy leasingowej, musimy pamiętać, że jest to zobowiązanie, które będzie nam towarzyszyć przez kilka lat. Trzeba więc koniecznie przemyśleć, czy na pewno dysponujemy środkami na jego spłatę.