Najniższa średnia krajowa – miesiąc z życia pracownika

Czy da się przeżyć miesiąc, mając do dyspozycji najniższą pensję krajową (na rok 2015 – 1750zł brutto, 1286,16 zł netto)? Na pewno nie jest to zadanie łatwe! Wydaje się jednak, że możliwe, choć trzeba być dobrze zorganizowanym i zdeterminowanym.

Jak żyć?

Jak żyć?Przyjmując, że bierzemy pod uwagę jedną osobę… . Niewątpliwie znaczną część posiadanych środków trzeba przeznaczyć na comiesięczne opłaty: czynsz, energia, telefon, przejazdy. Przyjmijmy, że na wszystkie zobowiązania odkładamy kwotę 800 złotych. Pozostaje 486,16 zł. Jest to niewielka suma, zważywszy konieczność wyżywienia się, kupienia podstawowych artykułów higienicznych. W środku sezonu z jedzeniem nie powinno być aż tak źle. Nie musimy od rana biec na najbliższy rynek czy do osiedlowego sklepiku. Warto poczekać do końca dnia handlowego, by kupić taniej. Wszak sprzedawcy (przynajmniej część) zgodzą się na znacznie niższą cenę warzyw i owoców, które i tak następnego dnia musieliby wyrzucić. Na pewno spokojnie można kupić kilogram pomidorów za złotówkę, pęczek warzyw za 1,5, ziemniaki mogą kosztować nas kilkadziesiąt groszy za kilogram. A co z owocami? Rozsądne osoby handlujące oddadzą za darmo te dary natury, które są nadmiernie dojrzałe, ale przecież dalej bardzo smaczne i zdrowe. Trzeba porozumieć się z handlującymi, wyrobić sobie u nich „markę” osoby, która musi bardzo uważnie wydawać pieniądze, ale uczciwej, może też chętnej do pomocy. Wówczas część produktów po prostu dostaniemy. Z nabyciem owoców i warzyw za bezcen nie powinno być problemów. A co z pieczywem, nabiałem, mięsem? Wystarczy postępować podobnie jak na osiedlowym ryneczku. Pani Jadzia ze sklepu spożywczego, ujęta ciepłym uśmiechem, kiedy pozna przyczynę naszych próśb, znajdzie produkty mleczne, których data ważności wkrótce się kończy.

Oszczędności można szukać wszędzie

Klienci niechętnie zaopatrują się w takie artykuły, więc zamiast wyrzucić na śmietnik, odda lub sprzeda za dużo niższą cenę. Jeżeli zadbamy o dobre relacje z panią Jadzią czy panem Ryśkiem, chwaląc na przykład ich rzetelność, dobroć, wówczas na pewno zyskamy sojuszników i to nie tylko na kilka dni. Nawet człowiek bardzo ubogi niechętnie będzie spożywał bardzo czerstwe pieczywo (leczenie kosztuje, a i do lekarza często trudno się dostać!). Warto jednak rano pytać, czy nie zostało coś z dnia poprzedniego; takie produkty są zawsze przecenione a w małej piekarni albo cukierni można również negocjować cenę. Niekoniecznie rezygnujmy z suchego pieczywa (bułek), łatwo z nich zrobić tartą bułkę. Nie wolno zupełnie rezygnować z mięsa! Żywność dla wegetarian, która zapewnia organizmowi wszystkie niezbędne wartości odżywcze, jest naprawdę dość droga. W każdym sklepie mięsnym pozostają jakieś skrawki pełnowartościowej wędliny, mięsa. Przyglądajmy się uważnie ich cenom, ale też zwracajmy uwagę na wszelkiego rodzaju promocje w sklepach wielkopowierzchniowych czy tych trochę mniejszych, często usytuowanych w pobliżu naszego domu. Tam warto zaopatrywać się w promocyjne artykuły chemiczne, higieniczne. Pamiętajmy, że najtańsze mydło, szampon do włosów, nierzadko marki własne sklepów, są pełnowartościowymi produktami znacząco tańszymi. W marketach uważnie oglądajmy towary na najniższych półkach, są dobre jakościowo, ale na przykład wytwarzane przez nieznanych nikomu producentów. Uodpornijmy się na chwyty marketingowe handlujących, kupujmy to, czego rzeczywiście potrzebujemy, unikajmy nabywania tego, co możemy przygotować sami (chociażby przecier pomidorowy, makaron, dżemy).

Zatem, przyjmując przedstawione powyżej założenia, ile kosztować nas może, np. dzienne wyżywienie: śniadanie: jogurt, bułka, herbata-ok. 1,5zł; obiad: ziemniaki, pomidor, pulpet-ok.4zł; kolacja: jabłko, 2 plasterki wędliny, papryka, pieczywo – ok. 2,5. Razem: 8 złotych; miesięcznie wyżywienie to kwota około 300 zł. Z najniższej pensji, tej części przeznaczonej „na życie”, pozostaje ok. 180 złotych – to pieniądze na artykuły niezbędna w codziennym funkcjonowaniu. Jeśli jednak potrzeba więcej – można śmiało zwrócić się z prośbą o pomoc do Zaimo i skorzystać z oferty pożyczek online. Kilka dodatkowych groszy na pewno przyda się na odrobinę szaleństwa!