Płaca minimalna pójdzie w górę!

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej podało, że od 1 stycznia 2016 r. wysokość minimalnego wynagrodzenia pracownika zatrudnionego na pełny etat nie może być niższa niż 1 850 zł brutto. Czeka nas więc podwyżka płacy minimalnej o 5,7%, czyli o całe 100 zł w stosunku do minimalnego wynagrodzenia, które obowiązuje w 2015 r. Nie da się, jednak zaprzeczyć, że kwota ta jest nadal bardzo niska w porównaniu do zarobków w państwach Europy Zachodniej. Dowiedz się, dlaczego tak się dzieje i jak kształtują się zarobki w Polsce na tle innych państw.

Zarobki w Polsce

Od 1 stycznia 2015 r. minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosi 1750 zł brutto miesięcznie. Według portalu Bankier.pl, 10% pracujących Polaków zarabia nie więcej niż pensję minimalną. Natomiast, przeciętne wynagrodzenie w skali kraju to 3700 zł brutto miesięcznie, a średnie zarobki w Warszawie w 2014 r. wynosiły ponad 8 tys. zł brutto miesięcznie. Połowa warszawskich pracowników zarabiała 6 tys. zł brutto, 10% najgorzej opłacanych osób zarabiało w 2014 r. poniżej 2775 zł brutto miesięcznie, a 10% najlepiej zarabiających mogło pochwalić się zarobkami rzędu ponad 15500 zł brutto. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, to w woj. mazowieckim najniższą krajową zarabia tylko co dziesiąty zatrudniony na umowie o pracę. Ale już w sąsiednim województwie łódzkim aż 17% pracowników, a w województwach lubuskim i świętokrzyskim 16%.

Kropla w morzu potrzebKropla w morzu potrzeb

Pamiętajmy, że 1750 zł to kwota brutto, co daje 1286,16 zł netto. Z badań Instytutu Badań Społecznych UW wynika, że 11% Polaków zarabia mniej niż 1355 złotych na rękę. Już za dwa miesiące zarobki te będą ciut wyższe, ale mimo wszystko jest to jedynie kropla w morzu potrzeb. Trzeba bowiem otwarcie powiedzieć, że mając na uwadze ceny w Polsce, nieproporcjonalnie wysokie w porównaniu do zarobków, w przypadku osiągania tak niskich zarobków, mówimy o ubóstwie. Innymi słowy, żyjemy w państwie, w którym co dziesiąta osoba, pomimo tego, że pracuje, żyje w ubóstwie. Taka osoba nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać i jest zmuszona, aby mieszkać z rodzicami, czy wynajmować miejsce w pokoju 3-osobowym. A co jeśli na utrzymaniu tej osoby dodatkowo są dzieci? I pamiętajmy, że nie mówimy tutaj o kimś, kto pobiera zasiłek i żyje na rzecz podatników, ale o osobie która poświęca na pracę min. 8h dziennie przez pięć dni w tygodniu (do tego należy doliczyć czas przeznaczony na dojazdy, a na gapę jeździć też nie wypada). Nie możemy tutaj mówić o normalnych, godnych warunkach życia.

Dlaczego najniższa krajowa jest tak niska?

Minimalna pensja w Szwajcarii to ok. 14 tyś. zł, w Niemczech 6300 zł, w Wielkiej Brytanii ok. 6 tyś. zł, a w Polsce 1750 zł…. Co dzieje się z polskimi pracodawcami, że oferują takie niskie stawki?

Większość ludzi jest przekonana, że to pracodawcy ponoszą winę za taką sytuację i nastawiają się jedynie na wyzysk i tanią siłę roboczą. Nie jest to jednak prawda, a przynajmniej nie całkowicie. Pracownik, który otrzymuje na rękę 1355 zł kosztuje pracodawcę aż 2233 zł! Co dzieje się z różnicą 878 zł miesięcznie? Różnica 878 zł, która w stosunku rocznym daje ponad 10 tyś. zł, trafia na konta ZUS-u i Urzędu Skarbowego. Wiele firm, zwłaszcza mniejszych i rozwijających się, nie jest po prostu w stanie zaproponować pracownikowi wyższej płacy ze względu na składki ponoszone na rzecz ZUS-u. I tu jest pies pogrzebany.

Oczywiście, należy pamiętać o tym, że koszty życia w krajach Europy Zachodniej są znacznie wyższe od tych, które znamy z kraju Wisły, Warty i Bałtyku. Różnice cen często są ogromne i sięgają nawet kilkudziesięciu procent. Szoku doznają np. Polacy, którzy chcą zamówić piwo w Norwegii. Jednak, nie da się zaprzeczyć, że w tych państwach, nawet wykonując prace nie wymagające wcześniejszego przygotowania czy wykształcenia, zarobimy minimalną krajową, która pozwoli nam wszystko opłacić i godnie żyć. Nie dzieje się tak, natomiast, w Polsce. Mało tego, w Polsce minimalne wynagrodzenie jest często oferowane za prace wysoko wyspecjalizowane, których nie jest w stanie wykonać pierwsza lepsza osoba z brzegu. Jako przykład można przytoczyć pracę tłumaczy bądź weryfikatorów zatrudnianych na etat w biurach tłumaczeń. Wymagania są książęce, a stawka żebracza.

Jak żyć?

Jak żyć?Jak ma żyć co dziesiąta osoba w Polsce, która zarabia niecałe 1300 zł miesięcznie? Co można zrobić, aby polepszyć swoją sytuację materialną? Po pierwsze, należy skupić się na podniesieniu swoich kwalifikacji zawodowych, aby móc ubiegać się o lepszą pracę. Nie musisz od razu iść na studia, tylko możesz zacząć od czegoś łatwiejszego (np. jakieś kursy, szkolenia, itd.). Jeśli teraz udaje Ci się przeżyć za minimalną krajową nie zaciągając pożyczek, 100 zł podwyżki, którą otrzymasz od Nowego Roku odłóż do skarbonki o nazwie „Mój rozwój”. Odbycie dobrego kursu (np. informatycznego, księgowego czy językowego) zwiększy Twoje szanse na znalezienie ciekawszej i lepiej płatnej pracy. Jeśli pieniądze na kurs potrzebne są od zaraz i musisz z góry zapłacić za kilka miesięcy albo rok, Zaimo pomoże Ci sfinansować Twoje marzenia. Dzięki naszym super chwilówkom, możesz szybko zaciągnąć pożyczkę na opłacenie kursu, a następnie, kiedy już staniesz na nogi, zwrócić ją na bardzo atrakcyjnych zasadach. Masz na to aż 36 miesięcy! Jeśli uda Ci się opanować w stopniu komunikatywnym jakiś język obcy, otworzą się przed Tobą drzwi do innych rynków, nie tylko polskiego.

Po drugie, poza rozwojem osobistym, warto jest także pomyśleć nad lokalizacją. A co jeśli naprawdę mieszkasz w miejscowości, w której są bardzo ograniczone możliwości zawodowe i bardzo trudno jest o lepiej płatną pracę? Największe możliwości są w Warszawie oraz innych dużych miastach. Często przeprowadzka do większego miasta otwiera nowe, lepsze możliwości. A jeśli nie możesz się przeprowadzić, dlaczego nie rozważysz rozpoczęcia własnej działalności gospodarczej? Możesz otrzymać dopłaty z Unii Europejskiej na rozpoczęcie działalności i spróbować swoich sił w pracy na własny rachunek. W przypadku problemów albo nieprzewidzianych okoliczności zawsze możesz liczyć na naszą pomoc.

 

Podsumowując, można uznać, że zmiany w Polsce idą w lepszą stronę, jednak płaca minimalna jest zbyt niska w porównaniu do obecnych cen. Mamy wrażenie, że zarobki zatrzymały się na pewnym poziomie dawno, dawno temu, a ceny idą prężnie w górę. Potrzebne są zmiany w systemie podatkowym, dzięki którym małe firmy będzie stać na zaoferowanie lepszych płac. Tym samym, nie ograniczaj się jedynie do czekania na lepsze jutro i weź sprawy w swoje ręce! Zapisz się na kurs czy studia podyplomowe i podnieś swoje kwalifikacje.