Tradycyjne i skuteczne sposoby na oszczędzanie

Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądało oszczędzanie w czasach, gdy nikt nie myślał nawet o koncie w banku internetowym, aplikacjach mobilnych, specjalnych programach oszczędnościowych czy pożyczkach internetowych? Zapewniamy Was, że nasze babcie świetnie radziły sobie bez wirtualnych pieniędzy, szybkich przelewów i sklepów online, potrafiły przy tym oszczędzać, wprowadzając w życie długoterminowy plan oszczędzania… wszystkiego.

Niższe rachunki w zasięgu ręki

Co jest w rozsądnym oszczędzaniu najważniejsze? Rozsądne korzystanie z tego, co nas otacza. Są przecież czynności, które wykonujemy na co dzień, często bezrefleksyjnie. Taka kąpiel na przykład – codzienny towarzysz poranków i wieczorów, który przekłada się bezpośrednio na rachunki za wodę. Rachunki tym większe, im częściej pozwalamy wodzie płynąć z kranu zupełnie bez sensu. Wystarczy kąpiel w wannie zastąpić szybkim prysznicem – zużycie wody będzie wtedy ponad dwa razy mniejsze. Jeśli wprowadzimy to do codziennej praktyki, opłaty za wykorzystanie wody (szczególnie ciepłej, bo kto nie lubi zanurzyć się w gorącej wodzie, pełnej piany), będzie znacznie niższe. To samo tyczy się mycia rąk – zamiast wrzątku, ustawmy letnią wodę.  Przy myciu zębów zakręćmy kurek wtedy, kiedy bezpośrednio z wody nie korzystamy.

Zaoszczędzić można również na prądzie. Wystarczy zastąpić czajnik elektryczny (niewielu zdaje sobie sprawy z tego, ile energii pochłania jedno gotowanie wody) takim gazowym, z gwizdkiem. Warto również pamiętać o wyłączaniu sprzętu elektronicznego na noc i za każdym razem, gdy wychodzimy z domu (nasze babcie, szczęśliwe kobiety, tego problemu akurat nie miały!). Stosunkowo dużo prądu pobierają również urządzenia pozostawione w trybie stand-by. Mała dioda, która stale świeci się w naszym telewizorze czy komputerze może okazać się całkiem kosztowna. Wbrew pozorom także inna prosta czynność – wyłączanie światła w mieszkaniu wtedy, gdy nie jest nam potrzebne – pozwala zaoszczędzić. Wymiana żarówek na takie energooszczędne to również krok, który ochroni domowy budżet przed niepotrzebnymi wydatkami.

Oszczędzanie w sklepie

Na czym jeszcze możemy oszczędzać? Na jedzeniu. Spokojnie, nie trzeba się głodzić i jeść sucharków przez całe dnie, by w portfelu zostało nieco więcej pieniędzy. Wystarczy tak gospodarować żywnością, by jak najmniej jej wyrzucać. Nie ma potrzeby kupowania produktów na zapas – zdecydowanie lepiej funkcjonować w oparciu o listy zakupów. Często wizyty w sklepie, szczególnie tym Oszczędzanie w sklepiewielkopowierzchniowym, opierają się na filozofii „im więcej, tym taniej”. Niestety, jest to wyjątkowo złudne i zdecydowanie nie sprzyja oszczędzaniu. W ten sposób do koszyka wkładamy nie tylko rzeczy, których nie potrzebujemy, ale i ilości, których nie jesteśmy wstanie spożyć. Oszczędność jest więc pozorna. Warto również przygotowywać posiłki na kilka dni – oszczędzamy wtedy nie tylko produkty, ale również czas, energię i wodę. Ważna rzecz: zdrowe posiłki. Fast-foody, cukierki, czekolady, batony to bardzo drogie przyjemności. Rezygnacja z nich pozytywnie wpłynie nie tylko na nasze portfele, ale przede wszystkim na prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

Bez względu na to, ile mamy kont oszczędnościowych, z jakich programów korzystamy i ile mamy świnek-skarbonek, warto pamiętać o tym, że oszczędzać możemy każdego dnia, wykonując codzienne czynności. Wystarczy, że będziemy mieć świadomość, że nasze działania – nawet te najbardziej banalne i rutynowe – mają bezpośredni wpływ na zawartość naszego portfela. Wprawdzie w razie potrzeby, zawsze można bez problemu wziąć pożyczkę internetową, czasem dobrze jest jednak żyć ze świadomością, że rozsądnym postępowaniem odkładamy małe kwoty każdego dnia. Jak nasze babcie.